piątek, 8 listopada 2013

Sny świadome

Biorąc poddawane fakt jak często "włącza" się nasz świadomość w snach poprzez odpowiednią manipulacją naszym umysłem jesteśmy w stanie wiele osiągnąć.
Możemy tak kierować czynnościami wykonywanymi we śnie, by jak najdłużej wiedzieć co się w nich dzieje. Wiele z nich musimy odkryć sami, ponieważ wszystko zależy od osoby. Musimy zagłębić się w nasze marzenia senne by dostrzec co je przyspiesza, a co opóźnia. Zadaniem jest by jak najdłużej, wiedzieć co się wokół dzieje. Do zrobienia lub unikania, może to być nawet najprostsza czynność. Ja, wnioskując z moich snów, wiem że muszę unikać zakładania butów bo wtedy stracę kontrolę na otoczeniem,

poniedziałek, 20 maja 2013

Sny

Świadome sny to nic złego. Szczerze mówiąc śmieszną mnie opowiadania ludzi o OOBE, LD i tym całym przejściu do astrala. Dziwi mnie, że ludzie na siłę chcą się dostać gdzieś gdzie nie powinni być. Jak chcą tak zrobić to niech sobie popełnią samobójstwo wtedy magicznie opuszczą ciało i już sobie będą mogli przebywać gdzie im się tylko podoba.
Zastanawia mnie też fakt, że byt stamtąd przeniesiony może wyrządzić krzywdę człowiekowi. No nie wierzę, że mógłby to zrobić fizycznie, a jeśli psychicznie to nie ma co się martwić, bo jak ktoś ma wsparcie w bliskich nie będzie miał nigdy takiego problemu. Demony są bardziej nas ciekawe niż myślicie

Szczerze mówiąc uwielbiam świadome sny. Niesamowite takie około dwa razy na tydzień.

Jutro kilka opowiadań i porad.

sobota, 18 maja 2013

Poranek

Coś mnie chyba dopadło wczoraj. Bez względu na wszystko śmieszy mnie określenie "wampir energetyczny". Uważam, że nie ma osób, które mogą odebrać ci energię. Ktoś, kto potrafi kogoś zmęczyć nie może mu niczego zabrać. Jeśli na przykład nie wczuwasz się w jego "tragiczną" sytuację życiową, którą się z tobą dzieli to przecież nic ci nie grozi. Każdego żyjącego problemami innych może popaść zły nastrój. Jednak to dotyczy wyłącznie ludzi, którzy przeżywają problem innych. Dla większości społeczeństwa życie reszty jest skrajnie obojętne, więc nic nam nie grozi.

czwartek, 16 maja 2013

Postać

Często nie zastanawiamy się nawet gdzie oni mogą być, a przecież nie wszyscy wywodzą się z ciemności. Można zauważyć także, że "ci dobrzy" dużo mniej interesują ludzi. Nawet jeśli dzięki nim sprzyja nam trochę szczęścia. Ciemność nas pociąga jakby była czymś zakazanym, ale w sumie nie jest niczym złym. Bardziej ciekawi fakt, iż interesujemy się bardziej tym co nam szkodzi, niż tym co nam sprzyja. Mrok jest bardziej zmysłowy, nieznany.. To dość nielogiczne zachowanie ludzi, ale taka nasza natura. Demony też pewnie są nas ciekawe, ale przecież częścią z nich kieruje jedną główna emocja, która jest sensem ich istnienia. Może ich też interesuje nasze życie, bo są jego nieodłączną częścią.

środa, 15 maja 2013

Południe

Od razu budzi się skojarzenie z południcą. Zastanawia fakt, że często była przedstawiana jako kobieta. Ech... czasem mężczyźni przypisywali nam najgorsze cechy. W sumie nie wzięło się to znikąd, ale nieważne. Wracając do tego demona będącego uosobieniem udaru słonecznego. W wielu rejonach Polski posądzane były także o porwania dzieci. Występowała bada lub/i w białej szacie albo chuście przez co utożsamiana z zaświatami lub śmiercią, którą ze sobą niesie.

Jest naprawdę wiele demonów odwiedzających nas gdy śpimy, może nawet we śnie. Oczywiście, większość z nich tworzy nasza psychika, ale ciekawym zjawiskiem jest odkrycie kogoś wyjątkowego wśród tej masy. Kogoś, kto nie pasuje do reszty. Zastanawia także, że gdy mówię "ktoś" to inni zawsze pomyślą o człowieku. Tylko dlaczego? Przecież on może być wszystkim, czemu więc miałby przypominać nas? Może być od materialnego ciała do przelotnie emocji, która ogarnie naszą duszę przez ułamek sekundy, ale w przeciwieństwie do innych uczuć i samego ciebie on będzie wiedział, że jest przy tobie.. A jeśli jest ich dużo to przecież są różni przez co nie zdajesz sobie sprawy kim dla niego jesteś, więc dlaczego by nie upragnioną ofiarą?

wtorek, 14 maja 2013

Noc

Czasem zastanawiamy się ile ich jest, ile patrzy jak śpisz, ile właśnie siedzi tuż przy tobie. Kiedyś jeden z nich stał nad moim łóżkiem. Na ciemnym tle pokoju jego postać delikatnie się rozmywała. Pierwszy raz doświadczyłam tego uczucia, że patrzy na mnie ktoś pomimo braku oczu. Jego wzrok był przenikliwy, ale dość spokojny. Ogarnęło mnie nie przerażenie, lecz zdziwienie. Może będąc delikatnie rozbudzona nie orientowałam się w sytuacji. Powoli wyciągnęła ku niemu rękę. Przeniknęła przez niego, a on odsunął się rozpływając się przy tym. Byłam zbyt zmęczona, by coś powiedzieć i zasnęłam znowu po kilku sekundach, wpleciona w koszmar, który przyniósł.

poniedziałek, 13 maja 2013

Zmora

To przyjemne tak czekać na kogoś. Wpleść się w jego energię i odpocząć. Czuć jak delikatnie cię to opłata.
To powoduje cudowną rozkosz. Gdy wiesz, że ktoś był blisko ciebie tej nocy, dotykał twojego ciała to nawet mając koszmary nie możesz o tym zapomnieć.
Staje się to waszym wspólnym intymnym przeżyciem, ale nie wulgarnym, ani seksualnym, nawet jeśli zdasz sobie sprawę, że cichutko pragnął twoich snów i strachu.

niedziela, 12 maja 2013

Abc

Tamtej nocy sądziłam się. Martwiłam. Może czekałam na jakąś zmorę, ale raczej w moim przypadku przydałby się jakiś zmór albo wił. W sumie to nie oczekuję zrozumienia ze strony żadnej samicy. 
No nieważne, wiele miejsca w tym blogu poświęcę demonologii polskiej, bo przecież nie trzeba być żadnym badaczem by czymś się interesować.